/0/asc|/1/asc|/1/asc — Ja proponuję

— Ja proponuję




— Ja proponuję, żeby zapisać teraz ostateczne terminy i ci, co się nie dostosują, będą brać u ministra po dupie, bo ja już na towarzyszy sił mię mam. — Ja nie przyjmuję. Sterownia ma wykładzinę drewnianą, a moje przedsiębiorstwo robi tylko w metalu. Trzeba szukać stolarza. — A kto ma niby tego stolarza szukać? — W każdym razie nie ja! — A co, może ja? To są krzaki czyste! To co ja mam powiedzieć na górze? — Poza tym na wyjeździe leży kupa gruzu, nie ma dojścia. — To usunąć! — Ja nie mam podkładki na to usuwanie. — Wyście ode mnie dostali PZ już w listopadzie, tylko żeście nie dali RW. — Wam jeszcze dyrektorze brakuje RWD. — Jakiego RWD, co to za dokument. — Ratuj Własną Dupę! — Więc jak będzie z tym limitem? — Dorzuci się 100 milionów. Załatwione? — W porządku. — Az zatrzymanym transportem? Gdyby tym Włochom przez naszego przedstawiciela podrzucić kilka litrów wódki, toby pewno puścili.