Ozy wierzył Tycho




Ozy wierzył Tycho w prognozy oraz we wpływ Sfer, a w nich ciał niebieskich, na losy państw i ludzi? Cóż może być nam dziś o tym wiadomo... Nie zawsze wiara musi iść w parze z wypełnianiem powinności liturgii, co zdarza się kapłanom ?niejednego kultu. Czyż sami z czystym sumieniem rzec możemy, iż nie dalibyśmy wiary działaniu planet na nasze losy i nasze przyszłe dramaty? Cóż z tego, że astrologia możliwa była tylko w świecie geocentrycznym,, a skromny kanonik ze swym Uniwersum nieruchomego Słońca i zdegradowanej Ziemi zadał druzgocący cios nie nauce Kościoła, jak pochopnie sądzono, lecz naukom gwiaździar-skim i wiarygodności prognoz? Cóż z tego: umarła owa nauka, .pozostała silniejsza od niej i do dziś niezmo-żona wiara — takie są widać potrzeby ludzkiego rozumu. Stąd cóż nam sądzić o wierze autora „Apologia Astroilogiae", boć to wiekopomne dzieło — w trosce o popularyzację i właściwy rozwój młodej kadry —