Postscriptum




POSTSCRIPTUM II: Niedziela, czyn społeczny, dyrektor macha łopatą razem z innymi. W pewnej chwili nadjeżdża samochodem Bardzo Ważna Osobistość; dyrektor biegnie w jej kierunku, jeszcze bardziej dziarsko /wymachując. Osobistość rozmawia z ludźmi, chwali pracowitość, wkrótce odjeżdża. Dyrektor mauca łopatę i nie pokazuje się więcej. Zresztą przyszedł w garniturze, wiedział, że rąk nie ubrudzi. Postscriptum III: Dyrektor zdejmowany ze stanowiska: — Przez trzydzieści lat uczyliście mnie rządzić, co ja teraz będę robił? SFERA PIĄTA POPĘDLIWY MARS: rządzi wojną, więzieniami, nie nawiścią W sprawie herezji koperniikańsMej, wątpliwości w kwestii Trzeciego Nieba oraz Przeciwźiemi, a (także zamieszania, jakie z tego wynikło, należy wrócić do losów Tychona Duńczyka, tymczasowo w trakcie naszego wywodu pozostawionego w ledwie wzniesionym pa-łacu-obserwatorium Uraniborg, na wyspie w pobliżu warowni kronborskiej, co ją znany nam budowniczy Anltonis van Obbenghen umacniał dla króla Fryderyka, który mu płacił, i dla Hamleta, o którym nie jeszcze nie wiedział. To, co powiemy, będzie mieć znaczenie istotne dla modelu, którego badanie tu przeprowadzamy i któremu już przypisaliśmy bohaterów wraz z idh ludzkimi losami, choć niektórzy z nich twierdzą — jak wiemy — że dziedzictwo to jest tylko to, co wznosimy tu i teraz, dinni zaś mniemać będą, iż ogranicza się ono tylko do tego, co między Odrą a Bugiem. Nie uprzedzając konkluzji naszego badania i medytacji zarazem, których wyniki są wciąż niepewne, bo ich istotnym elementem jest .umysł czytelnika, a do niego autor sięgnąć może jedynie sugestią słowną i niczym więcej, powiedzieć trzeba, iż nie mamy tu do czynienia jedynie z wtrętem historycznym dla ubarwienia akcji, niby intermedium uczynionym, lecz z istotnym elementem naszego wywodu, który od początku do końca dotyczy wyłącznie współczesności i jeśli czegokolwiek szuka w historii, to jedynie analogii poszerza-