wciąż trzeba
nia; wciąż trzeba wzmacniać ten czy tamten pal, bo się on osuwa w gruncie niedokładnie sprawdzonym; aleśmy zdążyli, by złapać w swoje żagle podmuch wysokiej koniunktury! Doskonałości żądajcie tylko od tych, co nic nie czynią. Ale znów wspominam bieg spiętrzonych wydarzeń i myślę, że przecież gdyby była porządna organizacja i najlepszy sprzęt, to przy tym poświęceniu port byłby i o pół roku jeszcze wcześniej. Dokładności żądajcie od tych, co podejmują wyłącznie małe prace. Takie są moje myśli, które za pośrednictwem autora przekazuję. A jest w nich więcej dramatów niż w waszych romansach.
Postscriptum I:
Latem 1973 roku odwiedził port ówczesny przewodniczący opozycyjnej frakcji CDU w Bundestagu. Spodziewał się czegoś innego, zresztą — jak powiedział — sądził, że mu Polacy budowy nie pokażą. Był zagubiony i skonsternowany, mało pytał. Padał desizcz, szedł pod parasolem na pirs, gdzie już montowano pierwsze konstrukcje. Zmęczył się ogromem tej drogi wśród betonu i morza.